niedziela, 14 maja 2017

LITTLE POWDER DRESS

Witajcie moi Mili! Doczekaliśmy się! Nareszcie nastał maj jaki się lubi :) Pełen słońca, delikatnych podmuchów wiatru i stosunkowo wysokiej temperatury – nic, tylko celebrować tę przyjemną aurę poza czterema ścianami własnego lokum. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, stęskniliście się za takimi warunkami i aktualnie czerpiecie z nich w pełni. Nie ukrywam, że jestem też ciekawa ilu z moich Czytelników ładowanych jest na tzw. „baterie słoneczne”. W sekrecie, przyznam się, iż mnie ta odnawialna energia służy w pełni! Co więcej, jest na tyle ujmująca, że ciężko skupić mi się na czymkolwiek innym ;)
A skoro już mowa o letniej pogodzie, to warto też zwrócić uwagę na fakt rozpoczynającego się sezonu „wielkich przyjęć”, takich jak chociażby wesela, czy komunie. Moją dzisiejszą stylizację dedykuję właśnie takim wyjątkowym okazjom. Skromna, odcinana w pasie sukienka, to wybór nieoczywisty. Wyróżnia się on przede wszystkim brakiem przepychu, rzutującym na prostą, ale jakże urokliwą formę. Łącząc ją ze statycznymi, czarnymi dodatkami zyskujemy szykowny i spójny strój. Taki, który będzie świetną propozycją, dla tych z Was, które cenią sobie prezentacjęale nie zależy im na zdobyciu pierwszego planu. Eleganckich Pań znających wartość swojej wewnętrznej kobiecości. 

zdjęcia: Karolina Dzbanuszek

sukienka - Sukienkowo.com
torebka - Dresslink.com
buty - Lasocki via CCC
naszyjnik - no name (prezent)

niedziela, 7 maja 2017

EMBROIDERED SHIRT | LOOK OF THE DAY WITH FOLKLORE ELEMENTS

Moda to błaha zabawa, którą każdy z nas dopasowuje pod swoje potrzeby. By iść z „duchem czasu”, a co za tym idzie być również tredny, nie potrzeba wcale ślepego podążania za wszelkimi nowymi tendencjami. Na tę kwestię zawsze staram się patrzeć trzeźwo i świadomie, tworząc w ten sposób obraz własnego stylu. 
W dzisiejszej stylizacji postawiłam na bestseller tego sezonu, czyli koszulę z haftowanymi, folklorystycznymi zdobieniami. Ta symboliczno-artystyczna dziedzina kultury, zachwyca sama sobie. W modzie zaś łączy tradycyjne i proste elementy z odrobiną nowoczesności – niepodważalnie to trend wprowadzający powiew świeżości. Mnie zauroczył przede wszystkim delikatnością i formą, która przyciąga zainteresowanie. Z racji zaś, iż pragnęłam, aby koszula stała się „meritum” całości, zdecydowałam się połączyć ją z białymi spodniami oraz zrezygnować z wszelkich dodatków. Co Wy na to? 


 Jak możecie zauważyć, moja koszula jest dosyć obszerna i ma charakter ubrania oversize, dlatego też za każdym razem może wyglądać inaczej :)
Mnie bardzo podoba się luźno i niestarannie przewiązana u dołu.

zdjęcia: Karolina Dzbanuszek

koszula - TUTAJ-LINK (dziękuję bardzo za każde kliknięcie!)
spodnie - Bershka
buty - TUTAJ-LINK

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na koniec zaś, w ramach współpracy z zagraniczną firmą SheIn, chciałabym przypomnieć Wam o nadchodzącym święcie naszych matek
Być może jesteście świetnie zorganizowani i nie umyka Waszej pamięci ta ważna data  jednakże mimo wszystko brak Wam pomysłu na wyjątkowy podarunek? Nic straconego. Przychodzę z pomocą! ;)

Osobiście sugeruję Wam wybór sukienki. Moja Mama to kobieta, która nieustannie je wybiera, dzięki czemu bez problemu można by uznać je, za jej znak rozpoznawczy. 
Nic w tym dziwnego, gdyż sukienka to symbol naszej płci – ponadczasowa część garderoby, która wyróżnia i dodaje uroku. 
Przyjrzyjcie się więc kilku propozycjom, które przedstawiam Wam poniżej!

środa, 3 maja 2017

CURTAIN BLOUSE


Na samym początku muszę się przyznać, że miałam inne plany co do prezentowanej w tym wpisie stylizacji. Moim zamierzeniem było przedstawienie kolejnego zestawu wyróżniającego się elegancją i sztampowością. Nie chciałam, jednak trzymać Was w jednej i tej samej płaszczyźnie, tym bardziej, że wiadomo mi, iż jesteście wielbicielami codziennych, ulicznych propozycji. Dlatego też dzisiaj coś w tej konwencji, coś niebanalnego – z jednej strony strojnego i dziewczęcego, a z drugiej swobodnego.
W roli głównej, jeden z moich ulubionych sweterków ubiegłego sezonu. Urzeka mnie on swoją ascetycznością, która w bezpretensjonalny sposób połączona jest z dekoracyjnością. Moim zdaniem, takiemu elementowi garderoby niewiele trzeba – albowiem w świecie mody uważa się, że „sam robi stylizację”. Przyznacie, że coś w tym jest? ;) Jeśli zaś nie jesteście co do tego przekonani, z chęcią posłużę się mocnym argumentem. Zwraca on uwagę każdego – nawet płci przeciwnej, która z zaintrygowaniem dopytuje o ozdobne zakończenia, nazywając je firankami. Z moich własnych spostrzeżeń wynika, że nie da się przejść obojętnie wobec tej ekstrawaganckiej i uroczej koronki.
Lubię się wyróżniać poprzez dobranie odpowiedniego stroju, jak na blogerkę modową przystało. Nie trudno się więc domyślić, iż w tym przypadku czuję się aż zanadto komfortowo – niezależnie od tego czy postawie na wersję w sportowej estetyce (jak dziś), czy też zupełnie na odwrót.

zdjęcia: Karolina Dzbanuszek

bluzka - no name
spodnie - SheIn
buty - New Balance